Nasz stopover w Doha trwał 22 godziny – zdecydowaliśmy się więc wyjść na miasto! Czy było warto?

Taksówką dojechaliśmy aż do zatoki – w końcu to z niej (oraz roztaczającej się tam panoramy) słynie Doha. Jako pierwsze odwiedziliśmy muzeum sztuki islamskiej (Museum of Islamic Art).

IMG_6171

Jeśli zdecydujecie się na zwiedzanie Doha, to jest to zdecydowany must see. Wnętrze muzem jest naprawdę spektakularne – wzrok przykuwają podwójne schody, ogromny żyrandol oraz świetlik w kopule:

IMG_6179

Całość jest bardzo oryginalnie zaprojektowana. Różnorodność faktur i materiałów, łączenie różnorodnego drewna i kamienia, tworzą unikalne środowisko dla muzealnych kolekcji. I to właśnie sam budynek muzeum zrobił na nas ogromne wrażenie, dużo większe niż zamieszczone w nim eksponaty. Jak wiadomo, w kulturze islamu, z racji interpretowania zapisów Koranu, całkowicie zostały zakazane przedstawianie ludzi i zwierząt. Tym samym nie rozwinęły się sztuki plastyczne, jak malarstwo czy rzeźba. Za to – obok architektury- wspaniale rozkwitło zdobnictwo, dekorowanie praktycznie całych powierzchni przedmiotów ornamentami roślinnymi i geometrycznymi. A więc księgi z miniaturami, przedmioty codziennego użytku, biżuteria….

IMG_6185IMG_6193

 

 

Zapewne warto przejść się po salach wystawienniczych, jednak dla nas ciekawsze było oglądnie samego budynku. Muzeum ma aż 5 kondygnacji – wszystkie połączone są ogromnym, 45-metrowym oknem, z widokiem na słynne wieżowce i zatokę:

IMG_6186

Po zwiedzeniu muzeum polecamy spacer wzdłuż zatoki – do sztucznie usypanego cypla i budowanych tam wieżowców. Pamiętajcie tylko, że to dobre 2 godziny leniwego marszu w palącym słońcu. W południe w Doha temperatura może przekraczać 40 stopni.

IMG_6218

Podczas spaceru mieliśmy mocno mieszane uczucia. Doha sprawiała wrażenie jakby była w trakcie wielkiej przebudowy – całe miasto w remoncie. Jednocześnie mieliśmy wrażenie, że nikt tych prac budowlanych nie koordynuje. W Doha chodniki nagle znikają, drogi kończą się w połowie – wszystko jest mocno chaotyczne. Pasy czasami kończą się… klombem, lub prowadzą dosłownie donikąd.

IMG_6167

Doha nie jest też miastem przyjaznym dla spacerowiczów – poza promenadą wzdłuż zatoki nie ma tu zbyt wielu przejść dla pieszych i chodników. Po mieście jeżdżą wypasione białe samochody terenowe, a za kierownicą często siedzi muzułmanka z zasłoniętą całą twarzą lub arab w arafatce. To mocno egzotyczny widok.

IMG_6247

I jak to w kraju muzułmańskim, na ulicach nikt nie pokazuje odkrytego ciała. Większość kobiet nosi chusty zasłaniające włosy i szyję (hidżab), inne ubrane są w czarne szaty osłaniające całe ciało (czador), niektóre jednak ubrane są na kolorowo. Mężczyźni też noszą się tradycjnie:

IMG_6176

Ciekawie jest obserwować tak odmienną kulturę. Jednocześnie ciężko nie myśleć o tym, jak w islamie traktuje się kobiety…

Spacerując w Doha w ciągu dnia można dokładnie obejrzeć oryginalne linie słynnych wieżowców. Widać też, że przez ciągłe budowy, całe są zakurzone i nie odbijają słońca. Pomimo to widok jest imponujący.

IMG_6216

Świetnym pomysłem okazało się poczekanie na zachód słońca. W październiku w Doha słońce znika za horyzontem już o 17 – wtedy właśnie wieżowce zaczynają swój świetlny spektakl. W tle słychać śpiewającego mułłę oraz szum wody w zatoce, na horyzoncie widać światła miasta.

IMG_6227

IMG_6268

IMG_6315

Wracając warto spojrzeć raz jeszcze na panoramę wyspy, widok jest cudny:

IMG_6151

Doha nocą jest pięknie oświetlona. Poniżej muzeum FANAR (Centrum Kultury Islamskiej):

IMG_6137

Jeśli macie na Doha tylko kilka godzin i nie chcecie wychodzić na miasto, to nie martwiące się, wciąż macie szansę miło spędzić czas. Nowa Ad-Dauha – Hamad International Airport, to otwarty w 2014r międzynarodowy port lotniczy. Lotnisko jest na prawdę okazałe.

IMG_6342

Jest tu czysto, nowocześnie, całkiem cicho. Widać, że zaprojektowano je z myślą o podróżujących – na rodziców z dziećmi czekają ‘parent’s rooms’, dla zmęczonych lotem i oczekujących na przesiadkę pasażerów utworzono kilka ‘quiet rooms’, w których rzędami ustawiono leżanki (znacznie wygodniejsze od zwykłych siedzeń). Można tez wykupić pobyt w jednej z ekskluzywnych poczekalni (lounge), jednak jest to kosztowne.

Na lotnisku są jeszcze ‚smoking rooms’ oraz ‚prayer rooms’, jest też kilka bankomatów (ATMs). Z lewej strony lotniska znajdziecie food court (są tam zarówno fastfoody jak i droższe restauracje, a w nich owoce morza – duże homary wyglądały bardzo zachęcająco!) i dużo kawiarenek. Alejki ze sklapmi też robią wrażenie, choć nie każdy zrobi tam zakupy (jest tu np. Armani, Rolex, i nawet londyński Harrods). A na środku lotniska znajdziecie dwie duże przestrzenie Duty Free –  jedna z alkoholem i słodyczami, a druga z kosmetykami i perfumami.

Po lotnisku poruszamy się ruchomymi chodnikami. W informacji dostaniemy dokładną mapkę lotniska. Można tam też wypożyczyć zabezpieczenia do bagażu podręcznego (lockers), które pozwolą spokojnie się zdrzemnąć.

Praktyczne wskazówki:

  • wiza na lotnisku kosztuje 96 PLN
  • taksówka z lotniska do miasta kosztuje około 20 dolarów, droga zajmuje około 30min
  • pamiętajcie, aby założyć ubranie zakrywające ciało (dziewczyny – spódnica do ziemi lub spodnie, do tego t-shirt)
  • muzeum sztuki islamskiej jest zamknięte we wtorki
  • wejście do muzeum jest za darmo
  • jeśli złapie was głód, a akurat będziecie przy wieżowcach, możecie udać się w głąb cypla – są tam restauracje w biurowcach oraz market Monoprix, w którym możecie smacznie i tanio zjeść
  • na lotnisku darmowe quiet rooms znajdują się przy gate’ach, są zarówno koedukacyjne, jak i wydzielone tylko dla kobiet lub mężczyzn.
  • uwaga – w najtańszej poczekalni (lounge) nie ma łóżek – są tylko fotele