Chinatown to punkt obowiązkowy podczas zwiedzania Bangkoku. W końcu dla wielu podróżników ważnym elementem dalekich wyjazdów – tak jak poznawanie odmiennych kultur, zwiedzanie egzotycznych zakątków czy obserwowanie dzikiej natury – jest kosztowanie lokalnej kuchni. Tajlandia, a w szczególności jej stolica, to idealne miejsce by nasycić się azjatyckimi smakami i to w najlepszym wydaniu. Podobno można tu zjeść 9 tys. rodzajów różnych potraw! A chyba najwspanialszej uczty ‘ulicznej’ można zakosztować właśnie w Chinatown.

Bangkok chinatownChinatown, a więc chińska dzielnica, zaczęła rozwijać się ponad 200 lat temu. Dziś jest to zagłębie uliczek będących jednym wielkim centrum handlowym – znajdują się tu setki sklepów jubilerskich, odzieżowych, papierniczych, ze sprzętem elektronicznym, z pamiątkami, z towarem z drugiej ręki czy z antykami. Za to nocą Chinatown zamienia się w jedną z głównych atrakcji Bangkoku.

Dzieje się tak za sprawą kulinarnych przygód, jakich można tu doświadczyć. Najpopularniejszy obszar dzielnicy Chinatown to okolice Yaowarat Road, charakterystycznej ulicy oświetlonej świecącymi neonami.

chinatownTo tu azjatycka tradycja jedzenie na mieście, a wręcz na ulicy, daje poznać się w całej okazałości.

CHINATOWN WIECZORAMI

Codziennie ok. 18 na ulicy Yaowarat zaczynają się przygotowania do wieczornego targu. Policja wydziela skrajny pas ruchu drogi dla pieszych, a wzdłuż ulicy rozstawiane są kramiki sprzedawców ulicznego jedzenia – zarówno chińskiego, jak i tajskiego. Zjeżdżają się przewoźne kuchnie, stoły i krzesełka, a na palnikach zaczynają się grzać ogromne woki. Słychać pokrzykiwania i siekające zieleninę tasaki.

Bangkok chinatownOkoło 19 wszystko jest już w pełni gotowe i okolica zaczyna tętnić życiem. Kolorowe neony oświetlają ulicę i rozstawione na niej nocne knajpki. Ilość barw, dźwięków i zapachów jest naprawdę niesamowita.

W soboty zbiera się tu istny tłum ludzi! Jest sporo turystów, jednak większość to lokalni mieszkańcy Bangkoku.

Chinatown to prawdziwy azjatycki folklor. Uliczne stragany wyznają zasadę: ‚widzisz co jesz’: wszystkie dania prezentowane są przechodniom zarówno w formie surowej, jak i podczas obróbki. Część dostępnych potraw to typowo lokalne przysmaki – znajdziecie tu dosłownie wszystko! Począwszy od drobnych przekąsek, jakimi są prażone kasztany, grillowane szaszłyki z podrobów, grillowane jajka w skorupkach ( w środku zapewne częściowo rozwinięte już pisklęta…) czy larwy:

Bangkok chinatownPoprzez suszone mięso, wywar z kukułczych gniazd czy niestety popularną w Tajlandii zupę z płetwy rekina lub pyszny tajski bulion z klopsikami z mielonego mięsa i inne, tajemnicze wywary:

Oraz dania główne: smażone w ogromnych wokach makarony i – w szczególności – ryby i owoce morza!

Na deser warto sięgnąć po tajskie, chrupiące naleśniki Kanom Buang:

jedzenie w chinatownlody kokosowe, owoce i świeżo wyciskane soki:

FI-KEAW YAO WA-RAT

Najlepsze miejsce, gdzie można skosztować lokalnych przysmaków, to knajpka FI-KEAW znajdująca się w bocznej, bardzo ruchliwej uliczce prostopadłej do Yaowarat.

Spośród wszystkich ulicznych barów w Bangkoku, jakie udało nam się odwiedzić podczas 6-ciu wizyt w tajskiej stolicy, ten ma naszym zdaniem nieco więcej do zaoferowania niż pozostałe. Serwowane są tu przede wszystkim owoce morza – od krewetek i kalmarów po zapiekane ostrygi, kraby czy homary, oraz ryby: grillowane, smażone na głębokim tłuszczu lub podsmażane.

jedzenie w chinatownNaszym tegorocznym odkryciem kulinarnym została ryba w sosie tamaryndowym. Smażona przez chwilę w woku na głębokim i piekielnie gorącym tłuszczu, a następnie doprawiona słodko-pikantnym sosem z tamaryndowca smakuje po prostu genialnie! Jej skóra jest mocno chrupiąca, a mięso delikatne i pyszne. Również warte skosztowania są krewetki w tamaryndowym sosie i krewetki w czosnku.

Napoje są tu w dość standardowych cenach, np. duży Chang kosztuje 70 THB. Wieczorami, szczególnie w weekend, może być ciężko dostać w tym miejscu stolik – knajpka pojawiła się na Trip Advaisor, przez co w sezonie przybywa tu coraz więcej turystów (oby nie obniżyło to jakości serwowanych tu dań…).

Oczywiście w Chinatown znajdziecie również wiele knajpek pod dachem, oraz kilka eleganckich, drogich restauracji. Tutejsze chińskie restauracje słyną z owoców morza, świeżych i przygotowanych przez świetnych kucharzy. My przetestowaliśmy restauracyjkę serwującą rozmaite rodzaje chińskich pierożków:

Skusiliśmy się na pyszną zupę roasted duck & egg nudless (60 THB) i ślicznie wyglądające, delikatne w smaku Sho-my (z mięsem kraba oraz z krewetką) i Emerald green dumplings (wszystkie po 45 THB). Piwo w restauracji jest już droższe niż na ulicznym targu (duży Chang kosztuje 130 THB).

Praktyczne wskazówki:

  • Trasę z lotniska do Chinatown możn pokonać taksówką, taxi meter kosztuje ok 245 THB + opłata na lotnisku za taksówkę 50 THB (do tego dochodzi dopłata za highway 50 THB i za drogę expressową 17 THB)
  • Wart polecenia jest Chinatown Hotel (526 Yaowarat Rd). Jego głównym atutem jest świetna lokalizacja – dwa kroki od tętniącego życiem Chinatown, natomiast ceny są tu dość wysokie. Warto wypatrywać promocji na www.booking.com – zdarzają się nawet pokoje w cenie 50% stałej opłaty.

  • W knajpce FI-KEAW krewetki kosztują 400 THB (za dużą porcję), a ryba w sosie tamaryndowym lub w czosnku ok 320 THB (cena zależy od rozmiaru ryby). Ceny krabów wahają się od 250 do 500 THB (również w zależności od wielkości dania).